Kolarstwo szosowe i górskie
giant trance
cannondale killer
specialized stumpjumper - 29``
Trekking univega
Przedstawiome powyżej rowery grupy MTB należą do serwisu Hades
Rowery te są przestawicielami swoich grup z górnych lub najwyższych półek ,których obecni następcy oprócz dołożenia pewnych moim zdaniem w większości wypadków niepotrzebnych „nowinek technicznych” niczego nie zyskały oprócz znacznie zwiększonej ceny i znacznie droższego serwisu. Jako kolarz szosowy i MTB, a przede wszystkim mechanik mogę bardzo wiele na ten temat powiedzieć. Nie będę się za bardzo rozpisywał , bo i tak nikt tego nie będzie czytał, pomijając już fakt ,że tylko nieliczni zrozumieją o co mi chodzi.
Pinarello dogma f
merida reakto 8000
W polskich sklepach są rowery np. „Pinarello” szosowy model z 2024/25 roku za nieco ponad 140 tyś złotych – (to nie ten na zdjęciu). To są aktualne ceny niektórych nowych samochodów. Kupując rower z nieco niższej półki, który nazywa się np. „Merida” zapłacimy 4x mniej za prawie to samo. Ani jednego ,ani drugiego jeżeli nie mamy specjalnych predyspozycji ,uwarunkowań genetycznych i wysokiego stopnia wytrenowania nie wykorzystamy nawet w 25%. Ale kto bogatemu zabroni?. Drogi rower to droga eksploatacja. To drogie, selekcjonowane części, to drogi serwis ,to bardzo kosztowna „zabawa” dla kogoś kto nie zarabia jazdą na rowerze.
Rowery elektryczne
BMC - szosowy rower elektryczny
MTB Merida - elektryczny rower gorski
Dla ponad 90% użytkowników rowerów znacznie bardziej racjonalnym wydatkiem na dwa koła będzie zakup roweru elektrycznego.
Tutaj ceny są również bardzo zróżnicowane ,ale wydatek taki jest w jakimś stopniu usprawiedliwiony. Dostajemy przecież dodatkowo co najmniej 250 W mocy. Jest to dość dużo!!!. Ile?. Dobry kolarz, amator jeżdżący wyczynowo na rowerze powinien mieć FTP (czyli generowana moc na „pedały” przez 20 minut od 260 W) Te 20 minut to jazda w strefie anareobowej – beztlenowej której raczej nie powinno się przekraczać. Regeneracja trwa co najmniej 12 godzin. FTP jest to jedna z wartości potrzebnych do ustawienia podstawowych tabel treningowych dla kolarzy. Taki test wykonuje się 3 – 4 razy w roku. Żeby wygrać np. „Klasyk Beskidzki” – trudny, górski wyścig interwałowy dla amatorów, powinno wystarczyć około 300 watów średniej mocy w czasie 1h 35`Te dane nie są w pełni precyzyjne. Lepiej wygląda przelicznik mocy na kilogram. Myślę ,że 4,5 – 5W/kg to wystarczająco ,dość duża wartość. Przykładowo – 65 kg masy ciała (bardzo dobry góral powinien się o te wartości otrzeć)- x 5 Watów = 325 W. To bardzo dużo!!! Jak na amatora. Z reguły te wartości są niższe.
Nie ma potrzeby podawania dokładnych czasów i mocy. Mam dane z wyścigów, ale nie ma sensu po nie sięgać. To nie na tych stronach.
Chodzi tylko o to jaką przewagę daje rower elektryczny zwykłemu niedzielnemu rowerzyście ,który wstał zza biurka od komputera. Zapewniam ,że ogromną.
Sam złożyłem już trzy rowery elektryczne – dla serwisu. Muszę przecież wiedzieć o czym mówię. Różnica w jeździe jest kolosalna. Zwłaszcza pod górę.
Rowery elektryczne serwisu Hades – konwersja
29``- "dziwny" góral- 350W na tylnym kole
Kokpit "dziwnego" górala
Corratec - szosa przerobiona na grawel- 250W z przodu
Kokpit corrateca
Skladak - Kross - nówka - 750W na tyle